Archiwa tagu: Tobiasz Kenio

Aukcja kolekcjonerska dla wielbicieli sztuki nowoczesnej

W czasie Muzycznych Spotkań Mistrzów Medycyny 30 sierpnia 2022 r. w Warszawie odbędzie się II Aukcja na rzecz Stypendium Naukowego Nagrody Zaufania Złoty OTIS 2023. Prezentujemy dwie wyjątkowe prace Tobiasza Kenio i Jerzego Konstantynowicza dla wielbicieli sztuki nowoczesnej.

Prezentujemy dwie prace, które będzie można wylicytować podczas Aukcji 30 sierpnia:

Tobiasz Kenio, Podlaski pejzaż zimowy II, 2019, akryl/stretch/taśma pakowa/deska odpadowa/90 x 39

Cena wywoławcza: 1600 zł

Jerzy Konstantynowicz, O’krzyk 2, 2022, akryl, płótno, 70 x 70

Cena wywoławcza: 1600 zł

Najnowsze prace Tobiasza Kenio powstały na deskach, które wcześniej miały inne przeznaczenie. – Po co robić nowe blejtramy, czy w ogóle je kupować, kiedy przy drodze można znaleźć przypadkowo porzucone deski czy przedmioty i nadać im nowe życie – mówi Tobiasz Kenio w wywiadzie („Kurier Poranny”, 4 kwietnia 2019). – To ma znaczenie duchowe, takie nadawanie rzeczom porzuconym nowego życia, wskrzeszanie od zapomnienia. (…) Wykorzystuję taśmy pakowe, stretche, farby akrylowe, olejne, odpadki, nawet niedopałki papierosów czy zapałki. (…) Kilka pracy nosi nazwę pejzaży. I tak „Pejzaż zimowy” powstał z wykorzystaniem zwykłej folii. Każdy widzi w tym coś swojego. Niczego nie narzucam, ale staram się ukierunkowywać widza, nadając im tytuły.

– Tworzywa sztuczne w twórczości Tobiasza Kenio to metamorfoza zgrabnie utworzonej niesztuczności – opisuje w katalogu Piotr Mariusz Urbaniak, kurator wystawy „Dwie sekundy przerwy…”, malarz, poeta, fotograf mieszkający w Berlinie, Warszawie i Paryżu.

– Artysta określił nowy wizerunek technicznej malarskości. (…) Bez wahania przykleja dokleja, przykleja i odkleja… wszystkie ślady przemienionej skóry obrazu, zamieniając materialne struktury podobrazia w arcymistrzowski splot zakodowanej tajemnicy. To mistyczna przemiana. (…) Folia obciskająca obrazy wibruje, chociaż jest wodoszczelnie przyklejona. Jednocześnie staje się ona jaskrawym sygnalizatorem, zapewne może zostać zamorskim krajobrazem, albo nieostrożnym wyrzutem sumienia, może również kostiumem fetyszowej przebieralni, albo znaczkiem na ciemnej drodze do celu – wprowadza w świat sztuki Tobiasza Kenio Piotr M. Urbaniak.

Styl Jerzego Konstantynowicza jest dość zróżnicowany, swobodny, nieoczywisty, najbliższy surrealizmowi: spektrum treści i form od ascetycznych po przeładowane kolorami i drobiazgami, dysproporcjonalne, przewrotne, często z elementami fantastycznymi, hybrydami i zdeformowanymi figurami. W niektórych obrazach pojawiają się motywy i symbole komentujące współczesną rzeczywistość, aluzje, czasem zaś przekaz o uproszczonym charakterze zbliżonym do plakatu.

Rysunkiem, malarstwem, ilustracją oraz rysunkiem satyrycznym zajmuje się od dzieciństwa. Jest samoukiem. – Lubiłem to robić od zawsze. W moich zeszytach szkolnych i ze studiów jest pełno rozmaitych rysunków, szkiców, satyry, nie tylko na marginesach – mówił w wywiadzie „Sztuka w parze z medycyną” („Świat Lekarza” nr 7/2021). – Ale o tym, że będę to robił w dorosłym życiu, na pewno wówczas nie myślałem. Był zresztą taki okres, kiedy trochę rysowałem i malowałem zarobkowo. To był czas mojego dwuletniego stypendium naukowego w Melbourne w Australii, gdzie w ten sposób sobie dorabiałem. – Mam dystans i staram się unikać definicji, bo one ograniczają. Niech robią to już inni. Na pewno pozwalam się ponosić fantazji, w moich pracach jest sporo przewrotności, ironii i autoironii – dodaje artysta.

Konstantynowicz brał udział w kilku wystawach zbiorowych: m.in. Unframed | Bez ram w Muzeum Podlaskim w Białymstoku (2019), jednodniowa wystawa malarstwa „Meta-Morphosis” (ZASP, Warszawa, 2018), XVII i XVIII edycjach Ogólnopolskiej i Międzynarodowej Wystawy Malarstwa Lekarzy w Łodzi, w kilku wystawach w Okręgowej Izbie Lekarskiej w Białymstoku, w przestrzeni Centrum Atrium Reduta w Warszawie (2022) oraz w licznych prezentacjach w Niezależnej Galerii Marchand w Białymstoku. Jego prace znajdują się w kilku kolekcjach prywatnych.