Informacja organizacyjna:

XVIII Gala Nagrody Zaufania Złoty OTIS odbędzie się najprawdopodobniej 16 lub 24 czerwca 2021 w Sheratonie. Czekamy na rządowe decyzje epidemiczne. Miejsce, datę i godzinę uroczystości podamy 14 dni przed wręczeniem statuetek.

Prof. Adam Maciejewski: Kolejne miesiące pozwolą na powrót chłopca do normalnego funkcjonowania

Chłopiec, u którego przeprowadzaliśmy operację, połknął kilka lat temu granulat ługu sodowego, tzw. kreta. Spowodowało to u niego martwicę narządów głowy i szyi: nasady języka, krtani, gardła, tchawicy oraz przełyku aż do poziomu żołądka. Operacja polegała na odtworzeniu całej drogi oddechowej i pokarmowej – mówi prof. Adam Maciejewski, laureat Nagrody Zaufania Złoty OTIS 2020 za osiągnięcia w medycynie w 2019 roku, kierownik Kliniki Chirurgii Onkologicznej i Rekonstrukcyjnej Narodowego Centrum Onkologii w Gliwicach.

Przeprowadzone przez Pana w ubiegłym roku bardzo rozległe przeszczepienie narządów szyi u 6-letniego chłopca zostało uznane przez Amerykańskie Towarzystwo Mikrochirurgii Rekonstrukcyjnej (ASRM) za najlepszą operację rekonstrukcyjną w 2019 r. Na czym polegała ta wyjątkowa operacja, nagrodzona tytułem Best Case 2019?

Chłopiec, u którego przeprowadzaliśmy operację, połknął kilka lat temu granulat ługu sodowego, tzw. kreta. Spowodowało to u niego martwicę narządów głowy i szyi: nasady języka, krtani, gardła, tchawicy oraz przełyku aż do poziomu żołądka. Operacja polegała na odtworzeniu całej drogi oddechowej i pokarmowej. W pierwszym etapie odtworzyliśmy mu z fragmentu jelita grubego przełyk w obrębie śródpiersia aż do poziomu szyi. Kolejnym etapem leczenia była transplantacja wielu narządów. Po 9 miesiącach od pierwszej operacji udało się znaleźć dla niego dawcę narządów. Przeszczepiliśmy chłopcu nasadę języka, gardło, krtań, przełyk, tchawicę, przytarczyczną przednią ścianę szyjną, nerwy. Wyjątkowość tej operacji polegała również na tym, że lekarze z Kliniki Transplantacji Szpiku i Onkohematologii naszego ośrodka przeszczepili mu pobrany od tego samego dawcy, a następnie zmodyfikowany szpik, aby zredukować, a być może wyeliminować, konieczność leczenia immunosupresyjnego. Zrobili to dokładnie w 10. dobie od przeszczepienia narządów, zgodnie z opracowanym przez nich protokołem. Na tym właściwie zabieg się zakończył. Trzy miesiące później odtworzyliśmy jeszcze chłopcu elementy wewnątrzustne, wargi, przedsionek jamy ustnej.

Dalsza rehabilitacja tego pacjenta odbywa się zgodnie z planem. Myślę, że kolejne miesiące pozwolą powrócić Tymkowi do normalnego funkcjonowania.

Do wypadku doszło, gdy chłopiec miał 13 miesięcy, a operacja odbyła się, gdy miał 6 lat. Dlaczego tak późno? Jak funkcjonował przez te lata?

Wcześniej chłopiec przeszedł wiele zabiegów, poza naszym ośrodkiem. Nie przyniosły one jednak żadnego efektu. Miał stałą tracheostomię, dzięki której oddychał, a żywiony był wyłącznie dojelitowo. Nie mówił.

Jak w tej chwili chłopiec funkcjonuje? Może normalnie przełykać, jeść, mówić?

Na razie połyka jedynie płynne i półpłynne pokarmy, ponieważ nie nastąpiła jeszcze pełna reinerwacja w obrębie gardła, przełyku i głośni, oddzielającej drogę pokarmową od oddechowej. Chłopiec samodzielnie oddycha, zaczyna wypowiadać pierwsze słowa, pierwsze połączenia słów. Logopedyczna rehabilitacja polega na tym, żeby mówił coraz więcej, coraz bardziej zrozumiale, używał większej ilości słów. Rehabilitacja przebiega według założonego przez nas planu.

Czy jego leczenie jest już zakończone, czy będą konieczne jeszcze kolejne operacje?

Leczenie jest zakończone, kolejne operacje nie będą konieczne. Myślę, że 6-9 miesięcy pozwoli na to, aby unerwiły się przeszczepione narządy. Od tego momentu będzie normalnie funkcjonował.

Jak długo trwa tego typu operacja przeszczepienia tak wielu narządów połączona z transplantacją szpiku?

Ta trwała ok. 15 godzin. Natomiast sama operacja to tylko część procesu leczenia. Bardzo ważna jest odpowiednia logistyka, pomoc Ministerstwa Zdrowia (kwestie finansowe), dobór odpowiedniego dawcy przeszczepu, kwestia transportu. Wszystko to składa się na przygotowania, czyli część przedoperacyjną. Po zabiegu natomiast konieczne jest odpowiednie prowadzenie pooperacyjne – liczne badania, kontrole, rehabilitacja.

Dlaczego tak ważne było, aby równocześnie z przeszczepieniem narządów przeszczepiono chłopcu szpik?

Gdyby przeszczepienia szpiku nie było, konieczna byłaby stała immunosupresja, a jest ona czynnikiem wpływającym negatywnie na stan zdrowia pacjenta i ryzyko wystąpienia wielu schorzeń. Ponieważ jest to dziecko, całe życie przed nim, to staraliśmy się zrobić wszystko, żeby immunosupresję całkowicie wyeliminować lub przynajmniej ograniczyć.

To nie była pierwsza słynna na całym świecie przeprowadzona przez Pana operacja. W 2013 roku po raz pierwszy w Polsce Pana zespół przeszczepił twarz od zmarłego dawcy i była to jednocześnie pierwsza na świecie operacja przeszczepienia twarzy ratująca życie. W 2015 roku przeprowadziliście pierwsze na świecie allogeniczne złożone przeszczepienie narządów szyi, obejmujące krtań, tchawicę, gardło, przełyk, tarczycę z przytarczycami, struktury mięśniowe oraz powłokę skórną przedniej ściany szyi. Która operacja była dla Pana najtrudniejsza?

Zwykle takie zabiegi – poza elementem logistycznym, przygotowaniami dawcy, biorcy, itd. – od strony technicznej nie są najtrudniejszym typem operacji. Na co dzień wielokrotnie wykonujemy trudniejsze, kiedy musimy odpowiednio ukształtować elementy, które pobiera się z własnego ciała pacjenta. Trzeba np. ukształtować nos, żuchwę, pierś, język. W przypadku przeszczepień od dawców mamy do czynienia z narządami, które już są ukształtowane, pasują. Trzeba je jedynie pobrać, przetransportować, połączyć za  pomocą naczyń i nerwów. Dlatego te najsłynniejsze operacje od względem technicznym wcale nie są najtrudniejsze. Często na co dzień mamy większe wyzwania.

A które operacje Pan uważa za swój największy zawodowy sukces?

Nie podchodzę do tego w taki sposób. To, czym zajmujemy się na co dzień – ja i cały mój zespół – to jest najistotniejsze. Naszym celem nie jest sięganie po puchary. Każda operacja, kiedy udaje się poprawić stan pacjenta, jest sukcesem.

Przeprowadzanie takich operacji daje na pewno ogromną satysfakcję. Dziecko, o którym Pan opowiadał, nie mogło zwyczajnie funkcjonować, a teraz ma szansę na normalne życie.

W każdym przypadku, gdy osiąga się to, co się zamierzało osiągnąć, a było to trudne i skomplikowane, ma się ogromną satysfakcję. Zawsze staramy się uzyskiwać jak najlepsze efekty operacji, mając na względzie jakość życia, jakie będzie miał chory po operacji, jego możliwość powrotu do społeczeństwa.

Pamięta Pan swoich szczególnych pacjentów?

Oczywiście, wielu. Mamy kontakt z większością chorych. Są to zwykle osoby po zabiegach onkologicznych, przyjeżdżają do nas na kontrole. Oceniamy ryzyko nawrotu nowotworu, patrzymy na efekty, które uzyskaliśmy. Staramy się nie tracić z oczu naszych pacjentów.

Rozmawiała Katarzyna Pinkosz

PIERWSZE NA ŚWIECIE ZŁOŻONE PRZESZCZEPIENIE TKANKOWE W OBRĘBIE GŁOWY I SZYI POŁĄCZONE Z TRANSPLANTACJĄ ZMODYFIKOWANEGO SZPIKU WYKONANE PRZEZ PROF. ADAMA MACIEJEWSKIEGO ZOSTAŁO UZNANE PRZEZ AMERYKAŃSKIE TOWARZYSTWO MIKROCHIRURGII REKONSTRUKCYJNEJ ZA BEST CASE 2019. PROF. MACIEJEWSKIEGO UHONOROWANO RÓWNIEŻ NAGRODĄ IM. MARKO GODINY, PRZYZNAWANĄ CO ROKU NAJLEPSZEMU NA ŚWIECIE CHIRURGOWI REKONSTRUKCYJNEMU ZA DOTYCHCZASOWY DOROBEK NAUKOWY. PROF. ADAM MACIEJEWSKI JEST PIERWSZYM LEKARZEM Z POLSKI, KTÓRY OTRZYMAŁ TO PRESTIŻOWE WYRÓŻNIENIE.