Używasz przestarzałej przeglądarki. Proszę zainstaluj jej najnowszą wersję lub aktywuj Google Chrome Frame w celu zwiększenia wydajności i poprawy wyglądu stron www.



Westerplatte

Od wyborów z szacunkiem patrzę na działania Pawła Kukiza i Ryszarda Petru i ich pracę nad nowym modelem Polski. Nie obawiam się zmian, dość ich przeszedłem w życiu, dlatego kibicuję ludziom, którzy mają odwagę proponowania nowego modelu uprawiania polityki w Polsce, bez kolesiostwa, salonów i układów. Tak jak oni, nadal wierzę, że nowoczesny polityk ma służyć Polakom, a nie na odwrót.

Debiutującym politykom, odżegnywanym od czci i wiary, ośmieszanym i lekceważonym przez dzisiejszy establishment, przesyłam jako wyraz wsparcia słowa św. Jana Pawła II:

„Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje Westerplatte. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można zdezerterować.”

Papieskim Westerplatte była wówczas wolna Polska. Dziś, po 25 latach demokracji, znowu  potrzebujemy szczerych patriotów, umiejących zorganizować Polskę tak, by była państwem do życia. Biurokratyczna abstrakcja przerosła wyobraźnię najcierpliwszych Polaków, na dodatek obecna władza nie zauważyła, że „micha i wczasy w Egipcie” nie zaspokajają aspiracji polskiej młodzieży. Dopuściła do milionowej emigracji, za co rozliczy ją historia. Dziękuję tym, którzy powiedzieli: – Dość, kraj jest pusty!

Nieprawdą też jest, że młodzież nie poradzi sobie w polityce, bo nie ma doświadczenia i struktur, czyli arogancji, egoizmu i chóru pochlebców. To zaklinanie rzeczywistości przez dinozaury, wierzące, że głosy wyborców można dalej liczyć ręcznie bez narażenia się na śmieszność. W każdej dziedzinie życia widać, że powstała przepaść pokoleniowa. Polska nowoczesna jest dziś Westerplatte dla młodych patriotów i trzymam za nich kciuki.

Moim małym Westerplatte jest los młodzieży umierającej na ziarnicę złośliwą. Dlatego piszę:
– Nowy Ministrze Zdrowia RP, proszę by wreszcie rozwiązał Pan problem 100 młodych ludzi, którzy umierają na ziarnicę złośliwą każdego roku!

Seria wlewów brentuximabu vedotin zapewniająca całkowite wyleczenie jest trzy razy tańsza od finansowanego dziś leczenia, które jest pełne cierpienia i prowadzi do śmierci.

Każdemu następnemu ministrowi zdrowia będę przypominał i prosił, by zatrzymał błędne koło i pozwolił żyć. Młodym Polakom także…