Marta Daszuta: Lepiej się czuję, gdy działam, nawet jeśli wymaga to ogromnego wysiłku
Dla mnie bohaterami tej podróży były dzieci, zarówno trójka, którą sama wiozłam, jak i te czekające na granicy lub do niej idące. A były to pierwsze dni wojny, noc, było niezwykle zimno. Serce pękało na widok tych dzieci w kolejkach, które sięgały kilkudziesięciu kilometrów. Ja wiozłam dwie dziewczynki w wieku 6 i 7 lat oraz […]










